niedziela, 19 października 2014

Japanicon

Konwent czas zacząć !! :D



Może zaczniemy od tego czym jest taki Japanicon?
Jak sama nazwa mówi to konwent skierowany najbardziej do fanów anime, mangi oraz kultury krajów azjatyckich, jednak znajdzie się tam też coś dla zapalonych czytelników książek, komiksów czy nawet graczy.
Dłuuuugo na to czekałem.. konwent po 3 latach wracam na Japanicon, niestety tym razem bez cosplay'u,
może na następny raz (w co wątpię).

Planowałem to od długiego czasu, naprawdę długiego ! Ehh... 2 tygodnie przed konwentem na serio zacząłem mocno się szykować psychicznie i fizycznie na Japanicon 5. 
Jeszcze gdy się dowiedziałem że ma być turniej w Naruto Shippuden Ultimate Ninja Storm Revolution to już w ogóle ! Ostry trening był z Czarusiem (moim kumplem) w Naruciaka żebyśmy mogli wszystkich ograć, ja Sasorim trenowałem (No bo kim innym można xD) On za to trenował Madarę.

Oczywiście nie tylko w Naruto był turniej na który się szykowałem, trenowałem jeszcze na Mortal Kombat 9 ! Moim ukochanym Skorpionem
(LofFcI@m Go sOł m@cZ :*** <333 - to się nazywa pusty komentarz xD)

W piątek byłem spotkać się z Yakuzą (inny kumpel) i Czarusiem, jechaliśmy razem więc trzeba było ustalić dokładnie co i jak, w końcu jutro już był konwent. (Swoją drogą dziękuję Kirze która była tak miła i pomogła nam z dojazdem do Poznania xD). Byłem tak przejęty konwentem  no i tym że jestem odpowiedzialny za dwoje przygłupów, jeden z padaczką a drugi z napadami lękowymi jeszcze tylko brakowało mi kogoś z schizofrenią - nie no śmieję się. 

Cóż udało się, pojechaliśmy o tej 6:40 ale byliśmy spóźnieni gdy dojechaliśmy (w ogóle tak zamulaliśmy w autobusie że to już szok - wszyscy nie wyspani). Dobra dojechaliśmy, mieliśmy wysiadać na dworcu ale wysiedliśmy wcześniej (mój błąd :/) no ale nic strasznego byliśmy w Poznaniu w nieznanym miejscu ale to co ! Mieliśmy GPS, no ale poszliśmy na łatwiznę i spytaliśmy o drogę, jakoś się doszło.

Gdy byliśmy na miejscu spotkaliśmy się z dziewczynami - Kirą i Miko . Potem czekała nasz bardzo "przyjemne" stanie w kolejce ponad 2 godziny by kupić bilet. ^^"
Widok całego konwentu zabrał mi wdech w piersiach, zupełnie jakbym był pierwszy raz !


Było na serio niesamowicie, od czego zaczęliśmy jak kupiliśmy bilety ?
Dobre pytanie, na turniej Mortala niestety nie zdążyłem z Czarusiem a tyle ćwiczyliśmy razem na niego - tak bardzo smuteczek :(
Pierwsze co zrobiliśmy to obeszliśmy wszystkie stragany, 
no i mieliśmy ochotę na słodkie bo co stragan kusili.


Gdy zobaczyłem te wszystkie słodycze po prostu nie mogłem się oprzeć, musiałem tam stracić sporą ilość mojego konwentowego budżetu. ^^
 Każdy z nas sobie kupił masę japońskich przysmaków, pomyślałem że na początek
warto rozejrzeć się za czymś ciekawym po stoiskach a potem przejdziemy się gdzieś na jakieś ciekawe atrakcje takie jak np.: "I tak nie ogarniesz - Oglądaj!" xD


 Było pełno wszystkiego,
pocky, mangi, figurki, gry, przypinki, książki, miecze poduszki czy
kubki. No po prostu wszystko !

Jestem mega zadowolony z konwentu, no ale nie straganiki były najciekawszą atrakcją, w końcu to jak sklep z pamiątkami - niby ekstra ale to jeszcze nie to.

Oczywiście gdy kupiłem bilet i dostałem opaskę na rękę i identyfikator dostałem też książeczkę gdzie miałem atrakcje całego konwentu, 
niestety było dużo rzeczy na które chciałem iść a były w jednym czasie.
To było frustrujące, choć przyznam szkoła była ogromna więc szło się pogubić, 
byłem tam drugi raz a mimo to po tych 3 latach zapomniałem planu architektonicznego xD
Pierwsza atrakcja na którą się udałem z Czarusiem i Yakuzą był oczywiście...
TURNIEJ W NARUTO SHIPP.. bla bla bla wiecie co dalej, 
za długa ta nazwa ^^"

Dosyć dużo zawodników było więc myśleliśmy że zostaniemy z Czarusiem zmieszani z błotem ale... ja pierwszy grałem,
zniszczyłem w 2 walkach organizatora
jak chciałem.
Pierwsza walka Sasorim 
a druga Shisui'm Uchihą - obie wygrane.

Czaruś miał łatwiej, trafił na dziewczynę z która grała w to pierwszy raz.
Marudził jedynie że zbanowali Madarę,
uczestnicy turnieju postanowili wprowadzić zasadę że nie można go wziąć, 
to samo Deidara i Naruto

Wygraną mieliśmy w kieszeni z Czarusiem... Niestety szkoda było czasu konwentu na czekanie aż przyjdzie kolej na twoją walkę bo było 25-28 uczestników.
Zostaliśmy na chwilę jeszcze na konsolówkach bo była zabawna gra,
nie wiem jak się nazywała ale była na kontroler ruchu.

 Gra polegała na tym by strącić mieczem drugiego gracza z areny do wody.
Niestety, gdy grałem z Yakuzą nie mogłem go pokonać ani Czaruś, machałem tym kontrolerem ruchu jak poje$@ny i nic - przegrywałem.
To tak jakby wejść na piętrowe łóżko po pijaku,
niby wiesz jak ale za ch#ja się nie da.


A następnie potem...
Oczywiście naszło nas żeby.. POSZUKAĆ ZABAWNYCH LUDZI !
Więc szukaliśmy ludzi w super cosplay'ach lub ludzi którzy byli żałośnie zabawni choć wiem że nie jesteśmy jakoś specjalnie lepsi. xD


Czaruś miał zdjęcie z Darth Maulem (który pytał gdzie jest warsztat szycia kucyków Pony), Madarą Uchihą, Orochimaru, Painem no ale nie wiem czy chce bym go tu umieścił więc wrzucam swoje zdjęcie z niezwykle sympatyczną istotą. <3
Spotkaliśmy ją całkiem przypadkowo gdy chodziłem sam z Czarusiem po konwencie.

Dziewczyna przebrana za pikachu, podchodziła do każdego z kartką "free hugs"
przytuliła mnie na konwencie z 5 razy ale to co, jeszcze buziaka w policzek dostałem xD
Także ludzie z konwentu byli na prawdę w porządku.

Niestety jest zła wiadomość, na konwencie wszedłem w nałóg - losy.
Nie mogliśmy z chłopakami przestać kupować losy to gorsze niż hazard czy dopalacze ! 
Wygrałem w losach tak:

  • 4 Przypinki (Asuna Yuuki, Rin Okumura, Sasori, Black Rock Shooter)
  • 2 Zakładki do książki (Z Black rock Shooter i Jinx)
  • 3 Cukierki (średnio dobre bo za 2 zł >.<")
  • 1 Pocztówka z ekipą z anime Magi
  • 1 Breloczek (Jakiegoś potworka sobie wziąłem xD)

Wracając do tematu "Free Hugs"...
                                
Miłości i ciepła nie zabrakło na konwencie bo nawet Yakuza przebrany za Totoro,
został hugnięty nie raz przez dziewczyny które cieszyły się jak
ja gdy miałem 10 lat i widziałem pierwszą gwiazdkę na niebie w Boże Narodzenie.
(Chociaż tak jest do dzisiaj ale to co! :D)
Yakuza do prawie końca naszego pobytu na terenie konwentu nie chciał oddać Kirze jej płaszczyk Totoro, dla Yakuzy to już była jego druga skóra ! 

Zabawni byli ludzie co przyjechali do Poznania na Japanicon 5 z własnymi klawiaturami, myszkami, słuchawkami i grali w League Of Legends.
Jakbym chciał pograć w LoL'a to bym został w domu i grał,
szkoda tracić takie atrakcje by grać w coś co można zagrać w domu.
Atrakcje, warsztaty, występy, ludzie, stoiska wszystko na konwencie mi się podobało poza jednym....
Gdy ktoś krzyczał, "Zaraz będzie ciemno..." i jak sekundę potem całe
2 tys. osób krzyczało "ZAMKNIJ SIĘ !".
Głowa mi pękała potem.... :/
Ehh, rozpisałem się chyba trochę za bardzo... oj oj, sorki ^^"

To kończę na dziś wpis i dobranoc ! 

AHA !
Bym zapomniał specjalne podziękowania dla Kiry która była fotografem.
Dziękuję Kira :3




5 komentarze:

  1. Też byłam na tym konwencie. Może się minęliśmy. :3
    Pozdrawiam. ^^
    http://klej-w-sztyfcie.blogspot.com/2014/10/14-japanicon-v.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, było super na Japaniconie ! <3 Za rok też jadę :D

      Usuń
  2. Przydałaby się korekta Sasori.

    OdpowiedzUsuń